RSS
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Przed 30

Przed 30 założyłam, że muszę zrobić 3 ważne rzeczy. Jedną udało mi się zrealizować już jakiś czas temu - to była samodzielna jazda samochodem. Prawo jazdy mam coprawda od 12 lat, ale jakoś tak mi zeszło, że obok zawsze był jakiś kierowca a ja odgrywałam jedynie rolę uśmiechniętego  pasażera.Czasami rekreacyjne się przejechałąm,  ale tylko pod czujnym nadzorem męża i w końcu przestało to być dla mnie normalne. Od około 5 miesięcy potrafię sobie pojechać gdzie chcę SAMA (  i wiem, że to w sumie żaden wyczyn dla niektórych) , ale czuję się z tym wspaniale, że w końcu jestem niezależna i nie potrzebuję sztabu ludzi, żeby cokolwiek załatwić ( 1 - kierowcy, 2 - kogoś, kto zostanie z dziećmi) . Dziwie się sobie, że tak długo z tym zwlekałam i byłam taką sierotką, chodzącą wszędzie na nogach  -  a nie mieszkamy w centrum miasta.

Pozostałe 2 sprawy są niestety znacznie trudniejsze i napiszę o nich dopiero jak mi się uda ;-)

Czy zdążę przed 30? Cholera, czasu coraz mniej.....muszę się pospieszyć...

22:47, lubie.lato
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 sierpnia 2010
Moje ulubione

I jeszcze na koniec moje dwa ostatnio ulubione zdjęcia, z których jestem dumna ;-)

 

01:22, lubie.lato
Link Dodaj komentarz »

 

 

 

01:11, lubie.lato
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 sierpnia 2010
Koniec lata?

Czuję to już w powietrzu... Dlaczego jest tak, że człowiek czeka na lato przez większą część roku, a potem ono mija tak szybko, że zamiast się cieszyć każdym następnym darowanym słonecznym dniem, już myślimy jak to będzie kiepsko za 2 miesiące?

Jesteśmy miesiąc po wakacjach, ( już zdąrzyłam o nich zapomnieć i opalenizna dawno zeszła),  a ja nawet nie wrzuciłam żadnego zdjęcia, ale ostatnio nie mam czasu i siły. Dni wyglądają podobnie: 7-wyjazd do pracy, 17 - powrót, potem zazwyczaj jedziemy z dziećmi na plac zabaw jak jest pogoda ładna,bo one uwielbiają tak spędzać czas, na jakieś lody, potem - kolacja, bajka, kąpiel, czytanie książek  i spanie. Dziewczynki rozbestwiły się z poźnym chodzeniem spać - średnio o 21.30 - 22, ja wtedy jestem totalnie padnięta i jedyne na co mam ochotę to na oglądanie powtorek "Sex in the city" po raz 25 ( ale jeszcze mi sie nie znudzilo! ) i na "zimnego leszka" ( bo jak są upały to piwko takie jest pyszne), ale jako że to piwko złą robotę robi mojej figurze :-) to  z nim skonczyłam wczoraj...

Wakacje były fajne, Chorwacja to ładny kraj, z tym, że w przyszłym roku planujemy pojechać jednak nie na własną rękę tylko do hotelu, bo z dziećmi tak porpostu jest wygodniej i mają wszystkie atrakcje w jednym miejscu. Czy odpoczęliśmy cos z Maciusiem? No tak średnio, momentami można powiedzieć, jak dzieci miały drzemkę w ciągu dnia ;-) lub jak bawiły się grzecznie na plaży w baseniku i były same - bez kuzynów, mniej nakręcone ;)

Dziewczynki mają się dobrze, zrobiły duże postępy w sprawach nocnikowych ( bez pieluchy chodzą, ale wpadki się jeszcze zdarzają), z dnia na dzień też coraz więcej mówią , "kłapaczki" im się nie zamykają generalnie , byle co , byle mówić i tak np. w samochodzie Karolcia potrafi zadawać pytanie "Mama gdzie jedziemy" co jakies 30 sekund, jedno i to samo .  Ale muszę przyznać, że są w miarę grzeczne ostatnio i ładnie się bawią.

 

22:59, lubie.lato
Link Dodaj komentarz »